Cześć,dzisiaj kolejna część informacji na temat The A500 Mini, Pokaże Wam jak odpalić własne / dodatkowe gry poprzez WHDLOAD na PenDrivie.Prosty Tutorial dla To najprostyszy sposób na szybkie uruchomienie gier z Amigi na naszym PC. W programie WinUAE można zmienić także rozdzielczość uruchamianych gier, jakość dźwięku, można również zmienić klawisze lub grać w gry za pomocą podłączonego joysticka/pada. Do tego jednak na razie musicie dojść sami. Tym razem udało się postawić na nogi około 900 klasycznych tytułów, w które ponad dwadzieścia lat temu mogliśmy grać na automatach. 6. Serwis Internet Archive poszerzył katalog gier Ówczesny PC-et odpalał już od ok. 1996 gry z Amigi. Fellow nazywał się ten emulator. I też wtedy w to nie wierzyłem, dopóki na własne oczy nie zobaczyłem Nicky Boum uruchomione na Pentium 166. Pentium 166 MHz to był pożal się Boże totalny szrot. Taki badziew nie jest w stanie emulować Amigi. 05.11.2011 03:08. [ #21] Re: Zgrywanie z dyskietki do adf na pc. rafgc. @ryshard, post #20. 29F160 wymaga przeróbki, żeby działał jako przełącznik, o ile pamiętam, trzeba się chyba pozbyć zworek i usunąć dwie nóżki, nie mam żadnego w tej chwili przy sobie, więc nie mogć opisać dokładnie co i gdzie. Klikamy (PPM) na ikonie "Amiga Explorer" i wybieramy "Setup" (ustawienia). Na ekranie pojawi się komunikat informujący nas o tym aby wystartować Amigę z Workbencha w wersji min. 1.2 oraz, że będziemy potrzebowali kabelka Null modem. Kolejnym krokiem jest wybranie wersji systemu operacyjnego. . Amiga która również wyszła z firmy Commodore dość długo święciła swoje wspaniałe lata. Emulator Amigi pozwala nam w najlepszy sposób cofnąć się w te wspaniałe lata i pograć w ulubione tytuły na naszych komputerach PC. Należy przyznać, że gry na Amigę były bardzo rozbudowane pod względem graficznym jak i muzycznym. Byłą to swego czasu dość duża przepaść pomiędzy komputerami 8 i 16 bitowymi. Dlatego emulator Amigi pozwala po raz kolejny poczuć się dzieckiem. Win UAE Jedyny emulator który można polecić jeśli chcemy grać w gry na Amigę. Bez najmniejszego problemu można go uruchomić na naszym komputerze PC i cofnąć się delikatnie w czasie do systemów 16-bitowych. Oczywiście na tym emulatorze Amigi można bez najmniejszego problemu uruchamiać gry z komputerów takich jak Amiga 500, Amiga 600 czy Amiga 1200. Win UAE Windows (32 bit)Win UAE Windows (64 bit) Obydwie wersje po rozpakowaniu są w postaci pliku instalacyjnego MSI. Bez najmniejszego problemu można je zainstalować i grać w gry na Amigę. Jeśli cenicie sobie portfolio 11 bit studios i gry oferujące emocjonalne doświadczenia, powinniście zacierać ręce na myśl o South of the Circle. Kiedy premiera South of the CircleNa temat South of the Circle pisaliśmy w kwietniu, przy okazji zapowiedzi tego projektu. Okazuje się, że nie będziemy długo czekać na premierę. Dziś rodzime 11 bit studios ujawniło, że przygotowywana przez State of Play gra South of the Circle trafi w ręce zainteresowanych graczy tak naprawę już za moment, bo 3 można będzie na jednej z kilku platform docelowych. South of the Circle powstaje z myślą o PC (Steam, GOG) oraz konsolach Xbox Series S, Xbox Series X, Xbox One, PlayStation 5, PlayStation 4 i Nintendo czym opowie nowa gra 11 bit studios?11 bit studios stara się dość rozważnie dobierać gry pod swoje skrzydła. Skupia się na produkcjach pełnych emocji i dających do myślenia. Właśnie taką ma być South of the Circle rozgrywające się w latach 60-tych, w czasach Zimnej wojny. Gdy splatają się kariera, miłość i pragnienie dotrzymywania obietnic, to wybory stojące przed bohaterem nie mogą być łatwe. Trzeba będzie więc dobrze się nad nimi zastanawiać, ale to już zadanie czekające na graczy.„W South of the Circle podążasz krokami protagonisty Petera, którego los wiedzie w zamarznięte na kość zakątki Antarktyki. Tam, na styku przeszłości i teraźniejszości, zderzających się w jego umyśle, Peter musi nie tylko walczyć o przetrwanie, ale także przemyśleć swoje życie i wybory, jakich dokonał po drodze.”Kinowa historia ma zostać ożywiona dzięki gwiazdorskiej obsadzie aktorów użyczających bohaterom głosów. Są wśród nich między innymi Anton Lesser (Gra o Tron, Star Wars: Andor), Gwilym Lee (Bohemian Rhapsody), Olivia Vinall (The Woman in White), Richard Goulding (The Crown) czy Adrian Rawlins (Czarnobyl).Źródło 11 bit studios Recommended Posts Udostępnij Poszukuje stron z grami lub bezpośrednie linki do gier przerobionych z Amigi na PC. Oczywiście chodzi mi o hity typu K240, Superfrog, oryginalne UFO EU (nie xcom bo tam były dzwieki badziewne), Galaga (nie warblade chociaż tez niezla) itp. Z góry dzięki. Cytuj Link to post Share on other sites Udostępnij UFo działa na PC, była przeciez wersja blaszakowa. Nawet odpaliłem toto niedawno, wszystko ok, tylko przesuwanie ekranu strasznie szybkie Cytuj Link to post Share on other sites Autor Udostępnij UFo działa na PC, była przeciez wersja blaszakowa. Nawet odpaliłem toto niedawno, wszystko ok, tylko przesuwanie ekranu strasznie szybkie Ja tylko wiedziałem o klonie UFO EU pod nazwą XCOM. Normalnie grafika i fabuła taka sama lecz niestety dźwięk mi się bardzo nie podoba. Nie ma tych najlepszych dźwięków podczas pogoni za ufo albo obrony bazy itp. Cytuj Link to post Share on other sites 5 miesięcy temu... Udostępnij Poszukuje stron z grami lub bezpośrednie linki do gier przerobionych z Amigi na PC. Oczywiście chodzi mi o hity typu K240, Superfrog, oryginalne UFO EU (nie xcom bo tam były dzwieki badziewne), Galaga (nie warblade chociaż tez niezla) itp. Z góry dzięki. Jeżeli chodzi o Ufo enemy unknown,czy X-com terror from de deep to są do kupienia na kupiłem by przetestować i działa chodzi normalni i dzwięki też są ok Cytuj Link to post Share on other sites 3 miesiące temu... Udostępnij ... machine=31 - na tej stronce masz praktycznie wszystkie gry jakie wyszły na amigę, zupełnie za darmo. Tyle, że musisz je uruchamiać przez WinUAE, ale jak miałeś kiedyś styczność z ami to nie będzie to żaden problem. Powiem tylko, że WinUAE jest już takie rozbudowane, że działają na nim wszystkie gry, a emulator działa szybciej niż zwykła amiga. Cytuj Link to post Share on other sites Udostępnij - na tej stronce masz praktycznie wszystkie gry jakie wyszły na amigę, zupełnie za darmo. Tyle, że musisz je uruchamiać przez WinUAE, ale jak miałeś kiedyś styczność z ami to nie będzie to żaden problem. Powiem tylko, że WinUAE jest już takie rozbudowane, że działają na nim wszystkie gry, a emulator działa szybciej niż zwykła zajrzę i pobawię się, aby przywołać wspomnień czar Cytuj Link to post Share on other sites Udostępnij UFo działa na PC, była przeciez wersja blaszakowa. Nawet odpaliłem toto niedawno, wszystko ok, tylko przesuwanie ekranu strasznie szybkie Najlepiej odpalić na DOSBoxie, wtedy jest emulowana prędkość (żeby właśnie nie było za szybko) i stary sound blaster (żeby był dźwięk) Cytuj Link to post Share on other sites 1 rok później... Dołącz do dyskusji Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą. 08:26 [#211] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @Aniol, post #209 "Pixelowa grafika nie starzeje się zbytnio." Święte słowa, jest magia w tej grafice, zwłaszcza ręcznie malowanej np. las, bagna z serii Ishar etc. 1 Odpowiedz 08:35 [#212] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @Hubez, post #202 Skoro wątek się zrobił "o moim pececie", to dość zabawnie było z moim kumplem na studiach, współlokatorem, który zakochał się w moim Workbenchu (co ja tam miałem nasrane wodotrysków- brrr) Było to około 2001 roku, system miałem postawiony na A1200 z Blizzardem 060 PPC + BVision. Gościowi tak się spodobał system, że mulał mnie cały czas, żebym mu taki zrobił na jego pececie. Pamiętam, że zacząłem mu konfigurować Amitlona, ale jakiś sterownik nie chciał zagrać, więc dostał WinUAE z AMikitem No i namiętnie grał u mnie w Quake GL- mówił, że nie wie jak to jest (bo zainstalowałem mu jakiegoś QuakeGl na jego pc), ale jemu grało się lepiej na mojej Amidze- także też zdarzały się konwersje w drugą stronę Odpowiedz 15:54 [#213] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @AmiClassic, post #204 Zastanawiam z jaką prędkością w lo-resie chodzi to na 030? Napalm chodzi na 68030/50MHz i 16 MB FAST bez najmniejszych problemów. Posiadam oryginał na płycie CD zakupiony od wydawcy - firmy ClickBOOM. Najwygodniej w niskiej rozdzielczości. W wysokiej też można grać, o ile nie skroluje się zbytnio ekranu. Wtedy skrolowanie nie jest aż tak konieczne, bo jednocześnie wyświetlane są 4 ekrany. Wysoka rozdzielczość wymaga Flicker-fixera, bądź monitora S-VGA. Grafika prezentuje się bardzo dobrze. Jest czytelna i kolorowa. Można sobie podpiąć lokacje na mapie pod klawisze. Tak też zalecają w instrukcji. -- Pamiętam jak wydawało mi się w okolicach roku 1995, że Fury of the Furries oraz All New World of Lemmings (Lemmings 3) wyszły tylko na PC. Do takich wniosków doszedłem na podstawie ówczesnej prasy. Jakież było moje zaskoczenie gdy okazało się, że te gry wyszły też na Amigę. Mam oryginał All New World of Lemmings i gra jest bardzo ładna i grywalna. Podobnie Worms: The Director's Cut. Z reguły ludzie zaangażowani w tych latach docenią te produkcje. Polubią edytor plansz do Gloom Deluxe, pełny edytor gry Alien Breed 3D II, efekty w Genetic Species. Lata 1995-2002 to piękny okres w najnowszej historii Amigi. Odpowiedz 16:26 [#214] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @Hubez, post #211 To po to byliśmy uczestnikami i obserwatorami postępu technologicznego ery lat 80/90 i wyżej, żeby dziś wracać do pixeli. Kurtyna Odpowiedz 16:34 [#215] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @buldogkekon, post #214 Ludzie powinni powyrzucać ręcznie malowane obrazy, skoro są zdjęcia i plakaty, tudzież ekrany LCD na ścianę, wg. tej logiki. 1 Odpowiedz 16:37 [#216] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @buldogkekon, post #214 To po to byliśmy uczestnikami i obserwatorami postępu technologicznego ery lat 80/90 i wyżej, żeby dziś wracać do pixeli. Kurtyna Teraz jest masa gier indy z grafiką pikselową lub na niej wzorowaną. W sieci jest sporo kursów jak takie coś rysować etc. Nie tak dawno Games Workshop użyczyło licencję na takiego retro shootera: Trwa moda na piksele. :) Ostatnia aktualizacja: 16:46:24 przez kempy Odpowiedz 16:49 [#217] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @Hexmage960, post #213 Pamiętam jak wydawało mi się w okolicach roku 1995, że Fury of the Furries oraz All New World of Lemmings (Lemmings 3) wyszły tylko na PC. Dziwne wydawanie Secret Service 4/94 opisywał futrzaki i oczywiście była informacja o wersji dla Amigi. Odpowiedz 16:52 [#218] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? recedentredaktor, moderator forum Lokalizacja: Tarnów @Hexmage960, post #213 Lata 1995-2002 to piękny okres w najnowszej historii Amigi. Oj tak, ale tylko jak ktoś lubi klimaty typu: W ciemnej tej celi na zgniłym posłaniu Młody gitfunfel kopyrta Pikawa mu stawa w tem wolnym konaniu To młody gitfunfel kopyrta. 4 Odpowiedz 16:58 [#219] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @recedent, post #218 To moje zdanie. Ja dzielę historię Amigi na trzy okresy 1985-1994, 1995-2002 oraz 2003-dziś. Trudno nazwać wolnym konaniem to co doświadczyłem w latach 1995-2002. ACS rozwijało się prężnie, byli czytelnicy. Wkrótce pojawiło się pismo eXec. Amigowcy chcieli, by Amiga żyła i rozwijała się. Zamiast konania widziałem pasję, poświęcenie dla Amigi osób z nią związanych - różnych redaktorów i autorów. Rozumiem, że czasy Commodore 1985-1994 były lepsze? Albo te dzisiejsze z NG? @JacquesDziwne wydawanie Secret Service 4/94 opisywał futrzaki i oczywiście była informacja o wersji dla Amigi. Już dokładnie nie pamiętam, ale chyba czytałem o tych grach w Gamblerze. SS wtedy nie kupowałem. Ostatnia aktualizacja: 17:07:20 przez Hexmage960 Odpowiedz 17:16 [#220] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? recedentredaktor, moderator forum Lokalizacja: Tarnów @Hexmage960, post #219 Lata 1995-2002 pamiętam jako życie gasnącą nadzieją, że ktoś coś zrobi z truchłem po Amidze. Gry i oprogramowanie były rozwijane już tylko przez pasjonatów bo żadni "poważni" wydawcy nie liczyli już na ten rynek. Kolejni deweloperzy odchodzili od Amigi, bo "z czegoś trzeba żyć" (z kolei użytkownicy odchodzili bo "na PSX/PC gry lepsze"). Nieliczne projekty sprzętowe (typu Mediator, czy Prometheus) ledwo podtrzymywały Amigę w stanie wegetatywnym. ACS rozwijał się tak prężnie, że aż się zwinął wydając ostatni numer w 2001 bodajże. eXec (który powstał tylko dlatego, że Magazyn Amiga upadł w 1999) pociągnął kilka numerów i podzielił jego los. No pasmo sukcesów po prostu. Złoty wiek dla Amigi! 3 Odpowiedz 17:27 [#221] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @recedent, post #220 No więc ten okres liczy aż 7 lat, i według mnie nie należy wrzucać wszystkich tych lat do jednego worka. W 1997 ludzie mieli ogromną nadzieję na przyszłość Amigi. Były już perspektywy nowego sprzętu. Pismo eXec zostało wydane dopiero w 2003 roku, więc po zamknięciu ACS w 2002 roku. To są wydarzenia według chronologii. Autorzy robiący przy Amidze to byli amatorzy i nazwijmy to pół-profesjonalni. Wychodziły interesujące gry i programy i przeróżne inne materiały (recenzje, szkółki, listy mailingowe). Team 17/Ocean był bardzo długo wierny. Dzisiaj jest sporo inaczej, ale są ludzie co wracają do Commodore, są tacy, co korzystają z platform NG, w tym AROS, każdy Amigowiec ma swoje doświadczenia. Dziękuję koledze za tą ciekawą wypowiedź w tym temacie. Ostatnia aktualizacja: 17:28:59 przez Hexmage960 2 Odpowiedz 21:31 [#222] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @ZbyniuR, post #136 A do osób co drwiąco sie wypowiadają o masochistach którzy słuchali MP3 w 11khz: Byłem jednych z nich. Miałem kartę MTECa. 2 Odpowiedz 21:36 [#223] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @RetroSpawn, post #222 W tamtym czasie miałem jeszcze magnetofon. Kaseciak. Słuchalem więc taśm analogowych. Nie byle jaki sprzęt, bo victor. Około roku 1999 zanabyłem miniwieżę, która wyposażona była w cd. Niestety, nie miała mp3, także słuchałem płyt audio cd bez żadnej kompresji. Poza mp3 też było życie a kasety magnetofonowe w decku brzmiały genialnie, rozdzielczość maksymalna, bo analog. Ostatnia aktualizacja: 21:45:28 przez mmarcin2741 Odpowiedz 21:47 [#224] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @mmarcin2741, post #223 Fajnie. Ja do dziś słucham muzy z winyli a i kasetę często zapuszczę (no i jeszcze VHS ostatnio 😉). Teraz czekam na kartę do Ami i znowu pomęczę MP3 w wolnym czasie. Odpowiedz 21:49 [#225] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @recedent, post #220 W zasadzie tak, ale ten okres to też okres innowacji bez oglądania się na commodore. Kto miał siłę przebicia mógł torować własną ścieżkę rozwoju. Elbox jechał na mostkach PCI i ewentualnie "dragonie" i "sharku" który w nich miał siedzieć. Phase5 pokładało nadzieje w PowerPC. Pojawiła się akceleracja 3D. Wszystko co nie było nawet koncepcją w związku z oczekiwaniem na prawdziwe NG od Commodore. A gdy tego nie było. I gdy było jasne, że nie będzie to dopiero miało szansę się w amiświecie pojawić. Odpowiedz 08:57 [#226] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? recedentredaktor, moderator forum Lokalizacja: Tarnów @abcdef, post #225 Okres "innowacji bez oglądania się na Commodore" to okres proliferacji różnych standardów i łatania systemu operacyjnego do stopnia, w którym stał się niestabilną kanapką. Nie pomagał fakt że procesorów 68k już nikt nie produkował (Coldfire to nie jest "prawdziwy" 68k, co widać po fiasku Dragona), a na PPC systemu (do czasu powstania MorphOS-a a potem AmigaOS 4) nikt nie napisał. Dopiero wspomniane NG zrobiło tu "clean cut" na podstawie którego wyłoniły się: MorphOS - z Cybergraphics, MUI, TurboPrint itd. AmigaOS 4 - z Picasso96, ClassAct/Reaction itd. Przy czym kilka rzeczy (jak AHI) jest "wspólne". Ostatnia aktualizacja: 08:58:33 przez recedent 2 Odpowiedz 09:37 [#227] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @recedent, post #226 Nie pomagał fakt że procesorów 68k już nikt nie produkował Nie sprecyzowałeś o które lata chodzi, ale NXP przyjmował jeszcze zamówienia na 68060RC60 w 2014 roku i do na pewno 2010 roku linia produkcyjna szła (prawdopodobnie do 2014). W tamtych latach 68060 nie można nazwać tez innowacją, a raczej podtrzymaniem możliwości serwisowania urządzeń z tym CPU. Odpowiedz 09:40 [#228] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @Hexmage960, post #221 Pismo eXec zostało wydane dopiero w 2003 roku, więc po zamknięciu ACS w 2002 roku. To są wydarzenia według chronologii. Aż spojrzałem do szafki. 1-4/2000 i 1/2001 to wszystko co wyszło w temacie eXeca. Bycie w redakcji było ciekawą przygodą. Hasło "potrzebuję tekst na 4000 znaków bo jest dziura na stronie" zaowocowało jakimś zapychaczem napisanym w 15 minut. Screenshoty do artykułów robiłem po to by kto inny z redakcji zrobił je na amidze z kartą graficzną (aczkolwiek któreś czarno-białe poszły i z mojej maszyny (miałem 720x480 w 16 odcieniach szarości)). eXec był testem "czy jest na rynku miejsce na papierową gazetę amigową". I oblał ten test. Drukowane było 1000 egzemplarzy bo ponoć wychodziło to taniej niż przy produkcji 500 (koszt covercd i druku). A i to nie schodziło. Pisma nie było w kioskach bo wtedy nigdy nikt by kasy za sprzedane numery nie zobaczył. A bez tego nie było szerokiej świadomości istnienia magazynu. Odpowiedz 09:43 [#229] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @hrw, post #228 Tak, właśnie chciałem przeprosić za omyłkę - pismo eXec wydawane było w latach 2000 i 2001. Mam dosyć obszerne archiwalia. Właśnie trzymam w rękach numer 3/2000. Ja kupowałem to pismo na giełdzie w Warszawie na ul. Batorego. Będąc na party Satellite w 1999 roku było stoisko z jakimś pisemkiem, z tego co kojarzę może to był eXec przed wydaniem. Ostatnia aktualizacja: 09:59:42 przez Hexmage960 1 Odpowiedz 09:50 [#230] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @Hexmage960, post #219 To moje zdanie. Ja dzielę historię Amigi na trzy okresy 1985-1994, 1995-2002 oraz 2003-dziś. 1985 - 1994 Amiga robi za konsolę do gier. Na początku zrywajacą kask przy samej dupie, potem jako "ta tania platforma" bo gracze przesiadają się na PC by mieć nowe gry. 1995 - 2002 Nie ma Commodore, Amiga/m68k podtrzymywana przy życiu przez pasjonatów i kilka firm które produkują dla nich sprzęt by ich starzejące się komputery nie odstawały aż tak bardzo od innych platform. Pojawia się więcej kart graficznych (bazujących na chipach których rynek PC już nie chce), wchodzi PowerPC bo ponoć to przyszłość (a jak rynek kilka lat później pokazał nie była). Pierwsze wersje MorphOS-a łatają problem "mam PPC w Amidze i służy mi do mp3, niskiej rozdzielczości video i kilku gier" dając system operacyjny. Pojawia się Pegasos dając opcję migracji z pokanapkowanego sprzętu na coś bardziej współczesnego. UAE zaczyna być używalne bo prędkość tanich domowych PC jest już wystarczająca by zacząć się bawić w emulację. Odpowiedz 09:56 [#231] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @Hexmage960, post #213 Lata 1995-2002 to piękny okres w najnowszej historii Amigi. Ja widzę to inaczej. Rok 1995 to piękny czas przy przesiadce z C64 na Amigę, ale to zauroczenie w granicach 3 lat się wypaliło. Wszystkie hurra optymistyczne artykuły z Magazynu Amiga po woli traciły moc. Gry i programy były obadane. Cena rozbudowy Amigi nie dawała takiego kopa jak zakup PC lub dla innych PSX-a i tak się wtedy amigowanie kończyło. Przejście z workbencha i pożyczonych dyskietek z różnymi ciekawymi programami zamieniłem na Windows 98SE i np. Cd-Action z cover CD...tak się to toczyło. Postęp był, ale przy okazji sentyment do Amigi powstał i z czasem miło było emulowaną Amigę odpalić i przywrócić swoją kolekcję amigowych perełek na ADF;) Odpowiedz 10:10 [#232] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @hrw, post #230 PowerPC to była przyszłość dla tych co chcieli systemu i oprogramowania użytkowego i do dzisiejszego dnia tak pozostało. Oprogramowanie użytkowe dla 68k nie istnieje. Co do UAE to myśle, że to JIT przeważył szalę, jakby nie było Gita to przejscie na UAE byłoby dobre pare lat później. 1 Odpowiedz 11:13 [#233] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @hrw, post #230 1985 - 1994 Amiga robi za konsolę do gier. Zdanie trochę krzywdzące. Każdy sam decydował, do czego używa komputera i jeśli były to gry, to jego sprawa. Oprogramowanie użytkowe na Amidze widzę to inaczej. Rok 1995 to piękny czas przy przesiadce z C64 na Amigę, ale to zauroczenie w granicach 3 lat się wypaliło. 3 lata to kupa czasu. Odnoszę wrażenie, że ludzie posiadający Amigę traktowali ten sprzęt jak jakiś super komputer, który jest odporny na upływ czasu. Ostatnia aktualizacja: 11:14:05 przez mmarcin2741 Odpowiedz 11:57 [#234] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @mmarcin2741, post #233 Biblioteka softu robiła swoje, ale wszystko miało i ma swoje granice... Do pewnego czasu było poczucie, że Amiga jest super komputerem. Piękne czasy, ale doświadczenia wyniesione z zabawy służą do dzisiaj jak np File Master zamieniony na Total Commander czy AudioMasterIV na Audacity Ostatnia aktualizacja: 12:11:37 przez WojoS Odpowiedz 12:05 [#235] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @mmarcin2741, post #233 W 95r biblioteka gier była pokaźna i jak ktoś dopiero co kupił, to miał co robić. Wychodziły wtedy platformy, które szybko umierały i softu nie było, więc Amiga nie była pod tym względem zła. Po 1995 gry coraz bardziej odstawały od PC i PSX. Sam przeszedłem Dungeon Mastera w 1998, bo znalazłem spis czarów w gazecie i solucje (ACS 3,4/1998). Była to w miarę dobra opcja dla dzieciaka jeśli na zawnątrz padał dzeszcz. Ja to pamiętam już jako schyłek platformy i A600, którą wtedy miałem była okazjonalnie wyjmowana z szafki. NG był już wtedy ciekawostką i raczej nadzieją Amigowych gazetek na przetrwanie. Po 95 sprzęt komputerowy taniał i niska cena Amig nie odstawała już tak od konsol i używanych PC. 2 Odpowiedz 12:16 [#236] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @snifferman, post #235 NG był już wtedy ciekawostką i raczej nadzieją Amigowych gazetek na przetrwanie. To chyba twoja projekcja. Po koniec lat 90tych A1200 była traktowana jako płyta bez procesora i resztę się dokupowało (towerke, interfejs klawiatury, turbiaszcze, potem mediatory). Multum firm, które na tym zarabiały świadczy od tym że był duży popyt. Jakby było tak jak piszesz to nikt by tego nie sprzedawał a turbo musiało być ściagane z zachodu. Odpowiedz 12:35 [#237] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @michal_zukowski, post #236 Czy do płyty głównej od 386 ktoś podpinał na karcie isa Pentium 166mmx lub 200pro? Patrząc z boku Amiga1200 z PowerPc tak wyglądała. 2 Odpowiedz 12:38 [#238] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @michal_zukowski, post #236 Multum firm, które na tym zarabiały świadczy od tym że był duży popyt. Dzisiaj też istnieją firmy co produkują turbosy i osprzęt. Są nawet wersje mini. Na najgorszym szmelcu da się zarobić miliony. Wystarczy znaleźć zbyt. Nie wiem też gdzie u ciebie zaczyna się definicja NG. Interfejs klawiatury i tower postrzegam raczej jako możliwość podłączenia CD-ROMu i z PC które były tańsze, a nie przeskok generacji. Dostępnośc Turbo było już ograniczone pod koniec lat 90. No i nie wiem ile osób miało karty PPC w Amigach. Wiekszość mojego Amigowego środowiska miała raczej golasy i przesiadali się na koniec lat 90tych A1200 była traktowana jako płyta bez procesora i resztę się dokupowało Powinieneś dodać na początku "Dla garstki entuzjastów" a na końcu "reszta sprzedawała aby dołożyć do PC lub chowała do szafy" Ostatnia aktualizacja: 12:41:27 przez snifferman 1 Odpowiedz 13:00 [#239] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @snifferman, post #238 No własnie nie dla garstki. Poza tym odnośnie Dzisiaj też istnieją firmy co produkują turbosy i osprzęt. tia jasne, prócz Warpa1260 i TF1260 wszystko nowe to kupa na kiju w porówaniu do tego co było dostępne ponad 20lat temu. Ostatnia aktualizacja: 13:04:01 przez michal_zukowski Odpowiedz 13:33 [#240] Re: 68030 50mhz to wydajnościowy odpowiednik 386dx 40mhz? @michal_zukowski, post #239 No własnie nie dla garstki. Dysponujesz danymi?kupa na kiju w porówaniu do tego co było dostępne ponad 20lat temu. Ta. ACS 4-2001: Cyberstorme PPC 2500zł. Blizzard PPC 200Mhz + 060/50 1700zł Do tego jeszcze Tower w okazji od 249zł Do tego jeszcze interfejs klawiatury za 59zł Adapter VGA 25zł I za 2000zł masz Amigę bez HDD (nic nie piszą o RAMie na PPC więc też trzeba dokupić) i monitora. Jakaś grafika by się też przydała. Teraz sprawdź sobie ile kosztowały PCty i co można było za to kupić. Nie mówię już o sofcie. 2001 to był rok premiery win XP. AGP to już wtedy był standard. Budżetowy Geforce 2 MX400 od marca 2001 na rynku. No Amiga Rulez 2001 Już widzę te palące się linie telefoniczne od wydzwaniania i zamawiania "PPC w supercenie !" (cytat z gazety) Ostatnia aktualizacja: 13:38:17 przez snifferman 2 Odpowiedz Komputery Amiga to nie tylko masa wspomnień związanych z tamtejszymi programami, ale także solidna baza gier. Oto lista moich ulubieńców! Amiga, debiutujący na rynku w 1985 roku komputer firmy Commodore, to dla wielu Polaków sprzęt kultowy. Narzędzie na którym swoją przygodę rozpoczynało wielu dzisiejszych programistów i grafików na stałe gości w sercach wielu z nich. Ale przecież to także platforma, na której nie brakowało wspaniałych gier — zarówno portów, jak i produkcji na wyłączność. Było ich tam pod dostatkiem i wierzę, że dla każdego lista tych najlepszych produkcji wyglądałaby inaczej. To mój złoty zestaw, do którego dziś również powracam z nieskrywaną przyjemnością — chociaż nie wykluczam, że w tej frajdzie którą odczuwam do dziś jest sporo... nostalgii. Another World O przygodówce Erica Chahi'ego napisano już bardzo dużo gorących słów. A fakt, że niemal w niezmienionej wersji wciąż jest ona wydawana na kolejne generacje sprzętowe mówi o niej chyba więcej, niż tysiąc słów — co jest dość zabawne, bowiem w grze nie pada ani jedno. A mimo wszystko autorowi udało się stworzyć wciągającą, chwytającą za serce, opowieść, pełną emocji i klimatu, którego nie poszczyciłby się żaden dobry film. Do dziś pamiętam wrażenie, które przed laty wywołało we mnie intro Another World. I szczerze? Za każdym razem wracając do gry mam ciarki! International Tennis Nie jestem specjalnym fanem gier sportowych, ale International Tennis to jeden z tych tytułów, na który zawsze dam się namówić. Prosty do bólu, bez żadnych zaawansowanych technik czy skombinowanych ruchów, a mimo wszystko dający się lubić. Prosta grafika, prosta mechanika, wyważony poziom trudności. Na tle dzisiejszych tytułów — absolutnie nic wybitnego, jednak wciąż lubię tam wygrać secik... albo kilka ;) Mortal Kombat II Mortal Kombat II to jedna z tych gier, które teoretycznie nigdy nie miały racji bytu na Amidze. Przede wszystkim dlatego, że ich podstawowy kontroler -- czyli najczęściej joystick -- miał... tylko jeden przycisk. A każdy szanujący się fan serii z pewnością wie, że nie licząc startu, to do ataków i obrony na innych platformach wykorzystywano ich pięć. Ale Probe Entertainment udowodnili, że się da. Ba, co więcej -- całość udało się zamknąć na czterech dyskietkach, nie wydrzeć z treści (wszystkie ataki, animacje i wykończenia były na miejscu!), a do tego jeszcze okrasić najlepszą muzyką ze wszystkich dostępnych wersji. Jasne, przez ograniczony gameplay jest kawał za konkurencją, wszystko działa nieco wolniej i nie jest aż tak widowiskowe, ale z uśmiechem i ogromnym podziwem do niej wracam. No i są sekwencje ciosów, których nigdy nie zapomnę ;-)! North & South Choć na Amidze dobrych strategii nie brakowało (byli Settlersi, był Dune czy fenomenalne Syndicate), to na tej liście jedynym przedstawicielem gatunku będzie N&S — całą resztę poznawałem już nieco później, na PC. Turowa zabawa z sekwencjami zręcznościowymi była jedyną tego typu grą, której poświęcałem czas na Amidze — pełna humoru (aż trudno uwierzyć, że te wstawki kiedyś naprawdę potrafiły robić wrażenie), dystansu, komiksowa aż do bólu... no i można było się w nią bawić z przyjaciółmi! Rod Land Jako dziecko zagrywałem się w tę produkcję spod dłuta The Sales Curve jak szalony, nie miałem wówczas pojęcia że to port automatowej gry od Jaleco. Absolutnie nic by to pewnie w mojej sympatii do tego tytułu nie zmieniło: czysta frajda, w omijaniu i pokonywaniu przeciwników, zbieraniu kwiatów, walce o każde dodatkowe życie. No i te potyczki z bossami... ahh, ile w tym wszystkim emocji — szczególnie przy zabawie w trybie kooperacyjnym! Shadow Fighter Fantastyczna bijatyka włoskiego NAPS team. Nigdy nie udało się jej zdobyć większej popularności — wydana została na klasyczne Amigi oraz Amiga CD32 i słuch o niej zaginął. A szkoda, system może nie był specjalnie odkrywczy, ale szeroka paleta postaci z których każdy skrywał charakterystyczne dla siebie asy w rękawie uzupełniona świetną muzyką i cieszącymi oko arenami to zestaw, którego nie spotkamy wszędzie. Co więcej — działała w 25 klatkach na sekundę, a Amigi z AGA były w stanie zaoferować ich nawet 50 — coś pięknego! Slam Tilt Mówię pinball, myślę Slam Tilt. Niesamowita produkcja, która w 1996 roku, czyli kiedy trafiła na komputery, oczarowała mnie pod każdym względem. Byłem zachwycony przepięknymi stołami, zauroczony muzyką, no i nie dowierzałem, że może działać tak idealnie pod względem fizyki — coś pięknego! I właściwie po dziś dzień, jeżeli tylko mam ochotę na tego typu rozgrywkę to wracam właśnie Slam Tilta i tamtejszego stołu Night of the Demon. Superfrog Nintendo miało swojego Mario, Sega swojego Sonica, a Amiga... Superfroga! Klasyczna, dwuwymiarowa, platformówka z charakternym księciem, który po wypiciu oranżady zamienia się w... tytułowego bohatera. Kilka prostych komend, kolorowy świat i cały pakiet wyzwań, od których naprawdę trudno jest się oderwać. Co tu dużo mówić — jedna z tych gier, którą w czasach amigowych znać było trzeba, ale i dziś doskonale się broni! Teenagent Polska przygodówka, która po dziś dzień wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Daleko jej do klasyków z tamtych lat, jak produkcje Revolution Software, Sierry czy Lucasfilm, ale absolutnie mi to nie przeszkadza. Uwielbiam wybierać się na poszukiwania znikającego ze światowych banków złota z Markiem Hopperem, który nie tylko rozbraja mnie humorem, ale też pomysłowością ;-). Worms: The Director's Cut Chyba w żadne Robale nie przegrałem w życiu tyle, co w Worms: The Director's Cut. Udoskonalona wersja pierwszych Worms, z nowymi kolorami, nieco bardziej zaawansowanymi rozwiązaniami, edytorem plansz, a co najważniejsze — całym pakietem nowych broni. Wydana kilka lat po podstawce czarowała i nie dawała się od siebie oderwać... i w sumie to wciąż odsłona serii, do której wracam najczęściej. Grafika

gry z amigi na pc